Niedziela, 15 lipca 2018. Imieniny Henryka, Igi, Włodzimierza

Post scriptum, czyli niedokończony projekt

2014-07-25 04:46:47 (ost. akt: 2014-07-25 05:07:27)
Wolontariusze ogradzają uporządkowany przez siebie cmentarz, Piskorzewo 2010

Wolontariusze ogradzają uporządkowany przez siebie cmentarz, Piskorzewo 2010

Autor zdjęcia: Krzysztof Worobiec

Przez 20 tygodni przedstawiłem historię nieistniejących już wiosek Puszczy Piskiej. Mam nadzieję, że zainteresowałem czytelników Gazety Piskiej tymi - podanymi w wielkim skrócie - mało raczej znanymi dziejami. Więcej o nich będzie można przeczytać w przygotowywanej książce.

Ernst Wiechert w swoim dziele "Dzieci Jerominów" pisał: "Kroniki nie mówią o zagubionych wsiach. Wśród jezior i bagien owej wschodniej krainy położone są te wsie z szarymi dachami i ślepymi oknami, ze studniami z żurawiem i kilkoma dzikimi gruszami na kamienistych miedzach.[...] Są tak małe, że nazwy ich widnieją tylko na mapach, których używa żołnierz podczas manewrów, a i to nie jest pewne. Nazwy te brzmią obco i smutnie, bywają to nawet dawne nazwy, lecz już poza granicą powiatu nikt ich nie zna. Są niby mogiły z czasów dawno zapomnianych wojen, zapadłe, z zatartymi napisami."

Moja chęć poznawania historii i "odkrywania" Mazur rozpoczęła się wraz z zamieszkaniem tu przed 20-tu kilku laty. Lektura „Dzieci Jerominów” oraz przekazane przez Rodziców wspomnienia pozostawionej w Galicji Wschodniej, w Ich "zagubionej wioski", czyli Trościanianca Wielkiego, z zarośniętym krzakami cmentarzem, na którym pochowano ich najbliższych, w końcu wizyta na Kresach, w Ich wsi (z 317 gospodarstw pozostało tam zaledwie 5), sprawiły, że napisałem kilkustronicowy tekst o "zagubionych wioskach".

Tekst ten rozrósł się później do liczącej 26 strony publikacji w kwartalniku Borussia w 2009 r., a obecnie do książki. Stał się zarazem zaczątkiem autorskiego projektu „Zagubione wioski Puszczy Piskiej”, którego celem jest przypominanie zapomnianej historii i jej śladów ukrytych w puszczy, odkrywanie i przywracanie pamięci i historii miejsc oraz ludzi, zapisanych często już tylko na płytach nagrobnych na opuszczonych cmentarzach...

O projekcie i przyczynach zawieszenia jego realizacji piszemy w dzisiejszym wydaniu Gazety Piskiej w ostatnim odcinku cyklu pt. "Zagubione wioski Puszczy Piskiej" autorstwa Krzysztofa Worobca. Polecam



Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając na bialapiska.wm.pl w ramkę " ZAŁÓŻ PROFIL ", która znajduje się w prawym, górnym rogu strony. Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij tutaj
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Igor Hrywna

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Uwaga #1447920 | 83.24.*.* 27 lip 2014 16:41

    O jakim Andrzeju S. piszecie ? O tym co podaje w oświadczeniu że jest rolnikiem. Nie zawracajcie głowy bo teraz sianokosy i żniwa. Niedługo wykopki - więc czasu na decyzje nie ma. A swoją drogą współcuje Mu - w taki upał musi jeździć ciągnikiem, współczuje

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ola #1447032 | 46.76.*.* 25 lip 2014 22:32

    w domu rodzinnym autora opowiadali o Trościańcu Wielkim a on napisał o dawnych wioskach niemieckich. Nie widzę tutaj żadnej historycznej analogii i nie rozumiem takich porównań.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Skalpel #1446837 | 5.185.*.* 25 lip 2014 16:12

    do: @ Piszacy mają ważniejsze sprawy niż ... Piszacy może tak, Piszanie potrafią jeszcze ogarnąć coś więcej jak potyczki wyborcze. Leć z ulotkami Piszaku, bo szkoda czasu na historię i kulturę :P

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. do p.Worobca #1446571 | 79.187.*.* 25 lip 2014 10:48

    ta historia nie była zapomniana, dawni mieszkańcy tych wiosek i ich potomkowie pamiętają skąd się wywodzą, piszą wspomnienia, prowadzą dokumentację i zawsze pamiętają o swojej tożsamości. Dla dawnych mieszkańców Mazur nie był potrzebny żaden Wiechert /pewnie 90% z nich zupełnie nie wie kim on był/ i pomimo tego ocalili pamięć tych miejsc, a więc ten niemiecki pisarz nie ma tu żadnego związku. Podobnie Polacy z kresów wschodnich podtrzymują pamięć swych miejsc rodzinnych dla następnych pokoleń, piszą wspomnienia i tworzą dokumentację. Są to sprawy związane z duchowością człowieka i niezależne od narodowości, wyznania i przynależności do grup społecznych. Pamięć o tych wsiach w świadomości mieszkających tu ludzi była obecna zawsze. Możemy się spierać jak była ona powszechna, nie mniej była ona zawsze. Dlatego nie jest pan w tym temacie żadnym odkrywcą albowiem temat był znany. Wydaje mi się, że możemy mówić o kolejnej pozycji poświęconej lokalnej historii z wykorzystaniem powszechnie dostępnej wiedzy i faktów. W pańskiej książce nie będzie nic odkrywczego. Za jedno chcę panu podziękować. Za uporządkowanie dawnych wiejskich cmentarzy i pana pozytywnej roli. Był to nasz wstyd, ale czy tylko nasz jako zwykłych mieszkańców? W to już śmiem wątpić. W wielu miejscach Polski, a również i zagranicą było podobnie. Dziękuję.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Merytorycznie #1446566 | 128.204.*.* 25 lip 2014 10:40

    Najważniejsze, że może pan Andrzej kandydować, jednak czy zechce, to jest pytanie?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (8)

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages